wtorek, 24 czerwca 2025

Tylko my

 Na szczycie drogi bywa samotnie.

U kresu naszych dni - pragniemy wrócić. 

Czasami chcemy wejść w czyjeś spodnie,

a czasem, ten jeden raz - się nie pokłócić.


Czasami trwoga pęta nasze ręce.

Czasami - razem się za nie trzymamy. 

Myślimy czasem - dlaczego tak pędzę? 

Pragniemy zawsze więcej, niż teraz mamy. 


Życie się skraca, każdego dnia. 

Nie zatrzymamy pędu czasu. 

I tak nasza dola niezmiennie wciąż trwa, 

Wrastamy w świat, jak drzewo pośród lasu. 


Pragniemy być wielcy, nie osiągamy sławy,

pragniemy bogactwa, lecz serca mamy brudne. 

Rosną wewnętrzne nasze obawy, 

A szanse na wielkość zostają obłudne. 


Gdzie kres i cel - szczyt radości? 

Trzymać czasem ręce Twe, tylko tyle. 

Ale czasem któreś z nas się złości.

A ja często się mylę... 


Wrastam w lesie przeznaczenia.

Los się toczy, czas upływa.

Karma co dzień nam się zmienia, 

i nie zawsze jest szczęśliwa...