Głębokie westchnienie - spoglądam za siebie.
W mym sercu - wspomnienie, brakuje mi Ciebie.
Choć wszechświat tak wielki - bez Ciebie tak mały.
Z Tobą - każdy dzień był dla mnie doskonały...
Z głębin mego serca - będziesz zawsze tam,
znam Twoją cudowność, Twoje serce znam,
wyciągam wspomnienia, ból sobie zadaję.
Z pierwszego wejrzenia - cały się oddaję.
Słodkie uśmieszki, słodki Twój głosik,
nasze cegiełki, ten nasz wspólny stosik.
Kładliśmy je razem, świat był tak magiczny,
byłaś mym obrazem - dziś tylko lirycznym...
Odpędzałaś smutki, byłaś drogowskazem.
Najpiękniejsza przy mnie - najpiękniejsi razem.
Jesteś wszystkim, zawsze, Twoje moje serce.
Ciebie kochający - trzymałem za ręce.
Bo tylko Ty jedna, poznałaś mą osobę.
Bo tylko Ty jedna, myśli me widziałaś...
Ty jedna widziałaś we mnie swą połowę...
Ty jedna MAgdusiu, dla mnie się oddałaś...
Jednomyślność wciąż - serc naszych melodią.
Oplata jak wąż - wspomnienia je zdobią,
Twoja cudowność - nie do opisania.
Poczuj kiedyś moc, mojego oddania...
czwartek, 28 kwietnia 2016
Tylko My
Perły, gwiazdy, cudowności,
wszystko jedno - oczy Twoje,
ponad wszelkie przepiękności,
budzą co dzień serce moje.
Twa natura jest w kosmosie,
niezmierzona Twoja moc.
Wsiąkam Cię jak deszcz na rosie,
myślę, tęsknię wciąż, co noc.
Jesteś wyżej, ponade mną,
nie ma drugiej Mej MAgdusi.
Ciebie kocham, Ciebie jedną,
Ciebie - która mnie odrzuci...
Ciągle patrzę poza siebie,
dawne szczęścia wciąż w mej głowie.
W przyszłość patrzę - lecz bez Ciebie...
Byłem szczery - w każdym słowie.
Widzę dni - wciąż upływają,
widzę lata, choć ulotnie.
Smutki wciąż mi doskwierają,
Życie mija tak zawrotnie...
Czas wciąż płynie, chociaż czekam,
każdą nocą, każdym dniem,
krok ostatni zrobić - zwlekam,
bo pamiętasz - ja to wiem.
Zrobię go i już nie wrócę,
me marzenia w końcu skrócę.
Będę wolny od miłości,
i od życia w samotności.
Lecz nie mogę, bo mam wiarę,
bo Cię znam , bo ukochałem.
Muszę odbyć swoją karę,
Tobie życie me oddałem.
Jesteś jedna we wszechświecie,
"masło me na chlebie"...
Najpiękniejsza, w każdym kwiecie,
Było mi jak w niebie...
wszystko jedno - oczy Twoje,
ponad wszelkie przepiękności,
budzą co dzień serce moje.
Twa natura jest w kosmosie,
niezmierzona Twoja moc.
Wsiąkam Cię jak deszcz na rosie,
myślę, tęsknię wciąż, co noc.
Jesteś wyżej, ponade mną,
nie ma drugiej Mej MAgdusi.
Ciebie kocham, Ciebie jedną,
Ciebie - która mnie odrzuci...
Ciągle patrzę poza siebie,
dawne szczęścia wciąż w mej głowie.
W przyszłość patrzę - lecz bez Ciebie...
Byłem szczery - w każdym słowie.
Widzę dni - wciąż upływają,
widzę lata, choć ulotnie.
Smutki wciąż mi doskwierają,
Życie mija tak zawrotnie...
Czas wciąż płynie, chociaż czekam,
każdą nocą, każdym dniem,
krok ostatni zrobić - zwlekam,
bo pamiętasz - ja to wiem.
Zrobię go i już nie wrócę,
me marzenia w końcu skrócę.
Będę wolny od miłości,
i od życia w samotności.
Lecz nie mogę, bo mam wiarę,
bo Cię znam , bo ukochałem.
Muszę odbyć swoją karę,
Tobie życie me oddałem.
Jesteś jedna we wszechświecie,
"masło me na chlebie"...
Najpiękniejsza, w każdym kwiecie,
Było mi jak w niebie...
wtorek, 26 kwietnia 2016
loneliness
Jestem dzisiaj zagubiony, myśli me zmącone.
Gdzieś mój skarbie wymarzony? myśli przerażone...
Swą samotność mocno wdycham - dookoła las.
Na mą szansę ciągle czyham, miłość wciąż jest w nas.
Patrzę w górę - widzę Ciebie,
piękną chmurę, gdzieś na niebie.
Tak daleko... znam Cię całą,
jaką byłaś - tę wspaniałą.
Jestem dzisiaj w bezsilności, myślę wciąż o Tobie.
czemu muszę żyć w przykrości, zasłużyłem sobie?
Nie chcę skarbów, nie chcę sławy - pragnę tylko Ciebie.
O swą przyszłość mam obawy - nie znajdziemy siebie....
Chcę ponownie się zjednoczyć - z Tobą me Kochanie.
Z Tobą śmiać się, z Tobą droczyć - przeżywam rozstanie...
"Masz czym posmarować chleb?" - znałaś tę odpowiedź...
Jesteś gdzieś daleko tak... piszę swoją spowiedź.
Chciałaś zmiany - lecz "na zawsze" obiecałem.
Twój oddany - właśnie wtedy, serce me oddałem.
Uleciały piękne chwile - ale je złapałem.
Uciekały jak motyle - w sercu je schowałem.
Cofam w czasie, moje myśli.
Żyję w krasie dni przeszłości.
Wiem co dzisiaj mi się przyśni,
Wiem, że wstanę w samotności...
Gdzieś mój skarbie wymarzony? myśli przerażone...
Swą samotność mocno wdycham - dookoła las.
Na mą szansę ciągle czyham, miłość wciąż jest w nas.
Patrzę w górę - widzę Ciebie,
piękną chmurę, gdzieś na niebie.
Tak daleko... znam Cię całą,
jaką byłaś - tę wspaniałą.
Jestem dzisiaj w bezsilności, myślę wciąż o Tobie.
czemu muszę żyć w przykrości, zasłużyłem sobie?
Nie chcę skarbów, nie chcę sławy - pragnę tylko Ciebie.
O swą przyszłość mam obawy - nie znajdziemy siebie....
Chcę ponownie się zjednoczyć - z Tobą me Kochanie.
Z Tobą śmiać się, z Tobą droczyć - przeżywam rozstanie...
"Masz czym posmarować chleb?" - znałaś tę odpowiedź...
Jesteś gdzieś daleko tak... piszę swoją spowiedź.
Chciałaś zmiany - lecz "na zawsze" obiecałem.
Twój oddany - właśnie wtedy, serce me oddałem.
Uleciały piękne chwile - ale je złapałem.
Uciekały jak motyle - w sercu je schowałem.
Cofam w czasie, moje myśli.
Żyję w krasie dni przeszłości.
Wiem co dzisiaj mi się przyśni,
Wiem, że wstanę w samotności...
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Ulotność
Ulotność spraw - przemierzam ciszę.
mdłość wszelkich straw - wciąż Ciebie słyszę.
Ukoić ból - chcę myśleć wciąż...
przeszłość ról - kąsa jak wąż.
Zdarta przeszłość - ciepło znika.
Nasza ciepłość - nas przenika.
Nie została - tylko pustka.
Choć przetrwała - w rękach chustka...
Nie chcę tego - chcę Cię chcieć.
w mych objęciach tylko mieć.
Nie chcę złego - tylko jutra.
Twego piękna - w farbach płótna.
Być kochanym - Twoim być.
Choć przez chwilę - przez ułamek...
Ciebie kochać, z Tobą żyć,
Mieć Twą miłość - choć odłamek.
Jestem Twoim - nie pamiętasz...
pomyśl o mnie... - nie pomyślisz...
Życiem moim - jesteś, piękna,
Czy mnie kiedyś - dziś przemyślisz?
Twoje płótno - to me życie.
Twoje jutro - dla mnie skrycie,
znika nagle - daje męki...
Moje farby - to Twe wdzięki.....
Nie znikają - najcieplejsze.
Przeszywają - piszę wiersze.
Oddać muszę - ma Miłości,
swoją duszę - dla przeszłości...
mdłość wszelkich straw - wciąż Ciebie słyszę.
Ukoić ból - chcę myśleć wciąż...
przeszłość ról - kąsa jak wąż.
Zdarta przeszłość - ciepło znika.
Nasza ciepłość - nas przenika.
Nie została - tylko pustka.
Choć przetrwała - w rękach chustka...
Nie chcę tego - chcę Cię chcieć.
w mych objęciach tylko mieć.
Nie chcę złego - tylko jutra.
Twego piękna - w farbach płótna.
Być kochanym - Twoim być.
Choć przez chwilę - przez ułamek...
Ciebie kochać, z Tobą żyć,
Mieć Twą miłość - choć odłamek.
Jestem Twoim - nie pamiętasz...
pomyśl o mnie... - nie pomyślisz...
Życiem moim - jesteś, piękna,
Czy mnie kiedyś - dziś przemyślisz?
Twoje płótno - to me życie.
Twoje jutro - dla mnie skrycie,
znika nagle - daje męki...
Moje farby - to Twe wdzięki.....
Nie znikają - najcieplejsze.
Przeszywają - piszę wiersze.
Oddać muszę - ma Miłości,
swoją duszę - dla przeszłości...
czwartek, 14 kwietnia 2016
Sailor MJ
Byłeś marynarzem, przemierzałeś morza,
świeciła się świeca, nadziei płomieniem.
Myślałeś szeroko, w marzeniach twych - przestworza,
Chciałeś walczyć, ze swoim przeznaczeniem...
Człowiekiem byłeś wielkim, ciężko pracowałeś,
kochałeś tak mocno - lecz znokautowała.
By godnie żyć - zawsze się starałeś.
lecz nie ma już Ciebie - bo kochać przestała.
Nauczycielem byłeś, kolegą mym, wzorem,
Twa miłość do niej na pewno wciąż trwa.
Ta miłość stała się Twoim utworem,
grała w Twoim sercu, i pewnie nadal gra...
Twa świeca płonęła, dla jednej osoby,
lecz w końcu przygasła, już dłużej nie płonie.
"Tam" - ciesz się bliskością Twej drugiej połowy,
"tam" kochaj, "tam" żyj, "tam" trzymaj ją za dłonie.
Byłeś zawsze twardy, aż do końca drogi.
Wiedziałeś jak walczyć, gdy życie Cię bije.
Niech twa nowa droga, da Ci spokój błogi,
choć płomień już ugasł - w naszych wspomnieniach żyje...
Będzie nam Ciebie brakować Mareczku...
świeciła się świeca, nadziei płomieniem.
Myślałeś szeroko, w marzeniach twych - przestworza,
Chciałeś walczyć, ze swoim przeznaczeniem...
Człowiekiem byłeś wielkim, ciężko pracowałeś,
kochałeś tak mocno - lecz znokautowała.
By godnie żyć - zawsze się starałeś.
lecz nie ma już Ciebie - bo kochać przestała.
Nauczycielem byłeś, kolegą mym, wzorem,
Twa miłość do niej na pewno wciąż trwa.
Ta miłość stała się Twoim utworem,
grała w Twoim sercu, i pewnie nadal gra...
Twa świeca płonęła, dla jednej osoby,
lecz w końcu przygasła, już dłużej nie płonie.
"Tam" - ciesz się bliskością Twej drugiej połowy,
"tam" kochaj, "tam" żyj, "tam" trzymaj ją za dłonie.
Byłeś zawsze twardy, aż do końca drogi.
Wiedziałeś jak walczyć, gdy życie Cię bije.
Niech twa nowa droga, da Ci spokój błogi,
choć płomień już ugasł - w naszych wspomnieniach żyje...
Będzie nam Ciebie brakować Mareczku...
niedziela, 10 kwietnia 2016
Once
Kiedyś wystarczyło, dwoje pięknych słów,
a bez nich również, czuliśmy swe serca.
Dwoje naszych dusz, dwoje naszych głów,
wspomnienie o nas, głęboko się wwierca.
Kiedyś byłaś wszystkim, co mi wystarczało,
kiedyś byłaś - a dzisiaj tak brakuje...
Kiedyś życie tak mocno nie bolało,
dzisiaj sensu jego poszukuję.
Kiedyś budziłaś się w mych marzeniach,
kiedyś szłaś spać, przy myśli mych boku.
Dzisiaj pojawiasz się w moich wspomnieniach,
Dziś już nie dorównałbym Tobie kroku.
Kiedyś powiedziałaś - nie przestawaj kochać.
Kiedyś powiedziałem - nigdy nie przestanę.
Dlatego dziś muszę za Tobą wciąż szlochać,
lecz chcę Ci pokazać moją przemianę.
Jestem już lepszy, jestem dla Ciebie,
wady znikają, wystarczy mi czas.
Chcę byś ze mną czuła się jak w niebie,
by szczęście żyło na zawsze już w nas.
Kiedyś żyłem Tobą, dzisiaj żyć nie mogę.
Kiedyś miałem z kim, dzisiaj jestem sam.
Lecz wciąż wierzę w nas, ciągle widzę drogę,
I będę ją widział - dopóki Ciebie znam...
Bo jesteś mym skarbem, zawsze pięknym tak...
Całe moje życie - usłane Twym życiem.
Chcę Ci oddać miłość, przesłać jakiś znak,
Bo jesteś mego serca najszczerszym odbiciem....
a bez nich również, czuliśmy swe serca.
Dwoje naszych dusz, dwoje naszych głów,
wspomnienie o nas, głęboko się wwierca.
Kiedyś byłaś wszystkim, co mi wystarczało,
kiedyś byłaś - a dzisiaj tak brakuje...
Kiedyś życie tak mocno nie bolało,
dzisiaj sensu jego poszukuję.
Kiedyś budziłaś się w mych marzeniach,
kiedyś szłaś spać, przy myśli mych boku.
Dzisiaj pojawiasz się w moich wspomnieniach,
Dziś już nie dorównałbym Tobie kroku.
Kiedyś powiedziałaś - nie przestawaj kochać.
Kiedyś powiedziałem - nigdy nie przestanę.
Dlatego dziś muszę za Tobą wciąż szlochać,
lecz chcę Ci pokazać moją przemianę.
Jestem już lepszy, jestem dla Ciebie,
wady znikają, wystarczy mi czas.
Chcę byś ze mną czuła się jak w niebie,
by szczęście żyło na zawsze już w nas.
Kiedyś żyłem Tobą, dzisiaj żyć nie mogę.
Kiedyś miałem z kim, dzisiaj jestem sam.
Lecz wciąż wierzę w nas, ciągle widzę drogę,
I będę ją widział - dopóki Ciebie znam...
Bo jesteś mym skarbem, zawsze pięknym tak...
Całe moje życie - usłane Twym życiem.
Chcę Ci oddać miłość, przesłać jakiś znak,
Bo jesteś mego serca najszczerszym odbiciem....
piątek, 8 kwietnia 2016
White Dream
Ty i ja - siedzimy obok siebie.
Trzymam Cię za rękę, potrafię nie puścić...
Wpatrzona jesteś we mnie - a ja wpatrzony w Ciebie.
Do końca snu tego nie mogę dopuścić.
Jesteś jak kiedyś - piękny uśmiech Twój.
Spojrzenie rozbraja, koi, daje radość.
Przy Tobie spokojny taki jest świat mój...
Oddaję w zamian siebie, Twym poświęceniom zadość.
Spowitaś światłością, skrzydła masz anielskie,
długie, czarne włosy, blaskiem przyćmiewają.
Twe ruchy jak kiedyś, są takie nieziemskie,
choć w listopadzie liście opadają.
Jesteś jak ten liść, odleciałaś z wiatrem,
śnisz mi się dzisiaj, skąpana w blasku nocy.
Nie byłaś aktorką - byłaś mym teatrem,
dawałaś mi radość i dodawałaś mocy.
Śnię znowu o Tobie i jesteś odbiciem.
Nie musisz być "kimś" - w mych snach jesteś sobą.
Realnie cudownym jesteś mym przeżyciem,
I śnię - by trzymać się za ręce z Tobą...
Trzymam Cię za rękę, potrafię nie puścić...
Wpatrzona jesteś we mnie - a ja wpatrzony w Ciebie.
Do końca snu tego nie mogę dopuścić.
Jesteś jak kiedyś - piękny uśmiech Twój.
Spojrzenie rozbraja, koi, daje radość.
Przy Tobie spokojny taki jest świat mój...
Oddaję w zamian siebie, Twym poświęceniom zadość.
Spowitaś światłością, skrzydła masz anielskie,
długie, czarne włosy, blaskiem przyćmiewają.
Twe ruchy jak kiedyś, są takie nieziemskie,
choć w listopadzie liście opadają.
Jesteś jak ten liść, odleciałaś z wiatrem,
śnisz mi się dzisiaj, skąpana w blasku nocy.
Nie byłaś aktorką - byłaś mym teatrem,
dawałaś mi radość i dodawałaś mocy.
Śnię znowu o Tobie i jesteś odbiciem.
Nie musisz być "kimś" - w mych snach jesteś sobą.
Realnie cudownym jesteś mym przeżyciem,
I śnię - by trzymać się za ręce z Tobą...
czwartek, 7 kwietnia 2016
Train
Lekki podmuch wiatru, cicha pustka,
wieczór ciemny tak - spowija myśli.
Powietrze marzenia delikatnie muska,
niechaj cudowność ponownie mi się przyśni.
Koleje mazowieckie, już dawno odjechały.
Pustka w sercu, spoglądając w gwiazdy.
Cisza dookoła - dźwięk to jest wspaniały,
Gdzieś tam w oddali, czekają odjazdy.
Samotni ludzie, czasami przechodzą,
gdzieś na tym peronie, duszę zostawili...
Wzrokiem dookoła bezwładnie wciąż wodzą,
czy już swego życia, losu dopełnili?
Siedzę pośród nich i spoglądam w próżnię,
siedzę samotnie i samotność wdycham.
Myślę - czy jeszcze od nich czymś się różnię?
Niespokojnie, Tobą wciąż oddycham.
To miejsce stoi, od dawna zatrzymane.
Czas i przestrzeń, tkwi pośród torów.
Me serce tam zostało, wciąż Tobie oddane,
Lecz już odtrącone, pośród Twych wyborów.
Pociągi już jeżdżą, a słońce już wschodzi,
nadciąga kolejny bez Ciebie mój dzień.
I znowu niewiele bez Ciebie mnie obchodzi,
sam jestem bez duszy, bez Ciebie - jak cień.
Zatrzymałaś wtedy mój pociąg na trwałe...
Lecz ja już zawsze - będę na peronie.
Uczucie na "dworcu wieczności" jest stałe,
Me serce dla Ciebie tylko, MAdziu płonie.
wieczór ciemny tak - spowija myśli.
Powietrze marzenia delikatnie muska,
niechaj cudowność ponownie mi się przyśni.
Koleje mazowieckie, już dawno odjechały.
Pustka w sercu, spoglądając w gwiazdy.
Cisza dookoła - dźwięk to jest wspaniały,
Gdzieś tam w oddali, czekają odjazdy.
Samotni ludzie, czasami przechodzą,
gdzieś na tym peronie, duszę zostawili...
Wzrokiem dookoła bezwładnie wciąż wodzą,
czy już swego życia, losu dopełnili?
Siedzę pośród nich i spoglądam w próżnię,
siedzę samotnie i samotność wdycham.
Myślę - czy jeszcze od nich czymś się różnię?
Niespokojnie, Tobą wciąż oddycham.
To miejsce stoi, od dawna zatrzymane.
Czas i przestrzeń, tkwi pośród torów.
Me serce tam zostało, wciąż Tobie oddane,
Lecz już odtrącone, pośród Twych wyborów.
Pociągi już jeżdżą, a słońce już wschodzi,
nadciąga kolejny bez Ciebie mój dzień.
I znowu niewiele bez Ciebie mnie obchodzi,
sam jestem bez duszy, bez Ciebie - jak cień.
Zatrzymałaś wtedy mój pociąg na trwałe...
Lecz ja już zawsze - będę na peronie.
Uczucie na "dworcu wieczności" jest stałe,
Me serce dla Ciebie tylko, MAdziu płonie.
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
In Your Eyes
Tak pięknie patrzysz - lecz na niego.
Jesteś taka piękna - lecz nie mogę wielbić.
Wybrałaś dla siebie, tego odpowiedniego.
W teraźniejszości Twej, pragnę się zagłębić.
Lecz na darmo piszę, chociaż mocno czuję.
Lecz na darmo wierzę, choć będę zawsze już...
Wciąż Cię wzrokiem na świecie poszukuję,
spoglądam na ocean, pośrodku mych mórz.
Widzę Ciebie piękną, taką idealną,
widzę swoją przyszłość, niewart Twego piękna.
Jesteś najlepszą, tak nieosiągalną,
Choć wola ma silna, to dusza tak miękka...
I jestem teraz sam, choć znam Cię tak dobrze.
I miłość przesyłam, przesyłam Ci szczodrze.
Chcę Cię uszczęśliwiać, choć telepatycznie,
Chcę Ci dawać szczęście, choć tylko lirycznie.
MAgdusio MA cudowna, żyj w dobrobycie.
MAgdusio MA na zawsze, wyzwól się z mocy...
Niech każde szczęśliwe będzie Twe przeżycie,
nieważne, że ciężko jest mi każdej nocy...
Jesteś wyjątkowa, zignoruj cały świat,
żyj tylko dla siebie, i nie spoglądaj w tył.
Pędź przed siebie - tak dojrzewa kwiat,
lecz proszę, pamiętaj - ktoś w Twoim sercu był...
Jesteś taka piękna - lecz nie mogę wielbić.
Wybrałaś dla siebie, tego odpowiedniego.
W teraźniejszości Twej, pragnę się zagłębić.
Lecz na darmo piszę, chociaż mocno czuję.
Lecz na darmo wierzę, choć będę zawsze już...
Wciąż Cię wzrokiem na świecie poszukuję,
spoglądam na ocean, pośrodku mych mórz.
Widzę Ciebie piękną, taką idealną,
widzę swoją przyszłość, niewart Twego piękna.
Jesteś najlepszą, tak nieosiągalną,
Choć wola ma silna, to dusza tak miękka...
I jestem teraz sam, choć znam Cię tak dobrze.
I miłość przesyłam, przesyłam Ci szczodrze.
Chcę Cię uszczęśliwiać, choć telepatycznie,
Chcę Ci dawać szczęście, choć tylko lirycznie.
MAgdusio MA cudowna, żyj w dobrobycie.
MAgdusio MA na zawsze, wyzwól się z mocy...
Niech każde szczęśliwe będzie Twe przeżycie,
nieważne, że ciężko jest mi każdej nocy...
Jesteś wyjątkowa, zignoruj cały świat,
żyj tylko dla siebie, i nie spoglądaj w tył.
Pędź przed siebie - tak dojrzewa kwiat,
lecz proszę, pamiętaj - ktoś w Twoim sercu był...
niedziela, 3 kwietnia 2016
Remember me
Nie miałem Cię w ramionach, już od wielu lat.
Tak wiele już lat, nie byłaś blisko mnie...
Za mały mój wysiłek, zbyt mały był wkład,
w to by z Tobą żyć, odpędzić co złe.
Nie cofnę już czasu, Ty swoje masz życie,
oddalasz się ode mnie, z każdym jednym dniem.
Lecz moje szczere słowa, mają swe pokrycie,
Kocham Cię na zawsze - i tylko tyle wiem.
Pragnę Twego szczęścia, a jednak chcę dla siebie,
istny to paradoks, czysty mój egoizm.
A może spotkam Cię dopiero w niebie?
A może nic już mych ran nie ukoi?
Chciałbym jedynie, byś mnie pamiętała,
chciałbym być Twą myślą, chociaż czasami.
Jak mocno Cię kocham - chcę abyś wiedziała,
i nie zapomniała tego, co za nami.
Żyj pełnią szczęścia, pod naszym wspólnym niebem,
Bądź przeszczęśliwa, zapomnij o złym.
Choć się nie widzimy, to jesteś moim chlebem,
I nie chcę być złym wspomnieniem Twym.
Masz piękne oczy, cudowne spojrzenie,
i szlachetną duszę, którą dobrze znam.
i choćby nie miało się wypełnić przeznaczenie,
ja wciąż w nadziei, w miłości tej trwam.
.
Tak wiele już lat, nie byłaś blisko mnie...
Za mały mój wysiłek, zbyt mały był wkład,
w to by z Tobą żyć, odpędzić co złe.
Nie cofnę już czasu, Ty swoje masz życie,
oddalasz się ode mnie, z każdym jednym dniem.
Lecz moje szczere słowa, mają swe pokrycie,
Kocham Cię na zawsze - i tylko tyle wiem.
Pragnę Twego szczęścia, a jednak chcę dla siebie,
istny to paradoks, czysty mój egoizm.
A może spotkam Cię dopiero w niebie?
A może nic już mych ran nie ukoi?
Chciałbym jedynie, byś mnie pamiętała,
chciałbym być Twą myślą, chociaż czasami.
Jak mocno Cię kocham - chcę abyś wiedziała,
i nie zapomniała tego, co za nami.
Żyj pełnią szczęścia, pod naszym wspólnym niebem,
Bądź przeszczęśliwa, zapomnij o złym.
Choć się nie widzimy, to jesteś moim chlebem,
I nie chcę być złym wspomnieniem Twym.
Masz piękne oczy, cudowne spojrzenie,
i szlachetną duszę, którą dobrze znam.
i choćby nie miało się wypełnić przeznaczenie,
ja wciąż w nadziei, w miłości tej trwam.
.
sobota, 2 kwietnia 2016
Picture of You
Twe zdjęcie spogląda wciąż na mnie uroczo.
Twe oczy odbiciem są przecudowności.
Uczucia me do Ciebie, z drogi już nie zboczą,
choć Twoje piękne serce już mnie nie gości.
Delikatny uśmiech, podkreśla Twoje wdzieki
określa Twe emocje, lecz tylko ja znam klucz.
Bez Ciebie me życie to czyste są męki...
Ty jedna potrafiłaś w me życie się wczuć.
Wciąż tak przecudowne - Twe włosy falujące...
Cała jesteś piękna, najlepsza we wszechświecie...
Brwi bystre, odpowiedzi wciąż oczekujące,
Nie ma lepszych cech, w żadnej kobiecie.
Charakter Twój był piękny, a jaki jest teraz?
Chciałbym to wiedzieć, bo znam Twoje serce...
Chciałbym pogadać z Tobą jeszcze nieraz.
Chciałbym choć raz, potrzymać Cię za ręce.
Wierzę w przeznaczenie, pomimo wielu lat,
że mogą się zejść wciąż nasze drogi.
Umowne nasze słowa, jak "siostra" czy brat",
nie tracą na sile pomimo całej trwogi.
Pragnę spędzić z Tobą, chociaż jedną chwilę...
Znaczyłaby więcej, niżli milion w totka.
Wciąż we mnie fruwają do Ciebie motyle,
I będę Cię kochać - cokolwiek mnie spotka.
Twe zdjęcie to cudo, charakter to cud.
Ja tęsknię za Tobą... chcę z Tobą być.
Czy cokolwiek warty jest cały mój trud?
Jesteś mą połówką, przy Tobie pragnę żyć.
Twe oczy odbiciem są przecudowności.
Uczucia me do Ciebie, z drogi już nie zboczą,
choć Twoje piękne serce już mnie nie gości.
Delikatny uśmiech, podkreśla Twoje wdzieki
określa Twe emocje, lecz tylko ja znam klucz.
Bez Ciebie me życie to czyste są męki...
Ty jedna potrafiłaś w me życie się wczuć.
Wciąż tak przecudowne - Twe włosy falujące...
Cała jesteś piękna, najlepsza we wszechświecie...
Brwi bystre, odpowiedzi wciąż oczekujące,
Nie ma lepszych cech, w żadnej kobiecie.
Charakter Twój był piękny, a jaki jest teraz?
Chciałbym to wiedzieć, bo znam Twoje serce...
Chciałbym pogadać z Tobą jeszcze nieraz.
Chciałbym choć raz, potrzymać Cię za ręce.
Wierzę w przeznaczenie, pomimo wielu lat,
że mogą się zejść wciąż nasze drogi.
Umowne nasze słowa, jak "siostra" czy brat",
nie tracą na sile pomimo całej trwogi.
Pragnę spędzić z Tobą, chociaż jedną chwilę...
Znaczyłaby więcej, niżli milion w totka.
Wciąż we mnie fruwają do Ciebie motyle,
I będę Cię kochać - cokolwiek mnie spotka.
Twe zdjęcie to cudo, charakter to cud.
Ja tęsknię za Tobą... chcę z Tobą być.
Czy cokolwiek warty jest cały mój trud?
Jesteś mą połówką, przy Tobie pragnę żyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)