środa, 28 grudnia 2022

Penguin 2

Już nie tylko brzuszek,
ale także nóżka
bardzo często bolą,
słodkiego maluszka.

I ja się zamartwiam,
bo się troszczę szczerze,
byś zawsze była zdrowa
i mocno w to wierzę.

Byś się uśmiechała,
od ucha do ucha.
Powód szczęścia miała,
jak przy świetle mucha.

Byś była radosna,
żyła pełnią życia.
Bo niedługo wiosna
- wiele do odkrycia.

Żyj zatem szczęśliwie
i dbaj proszę o siebie
spędzaj czas leniwie
z myślami gdzieś na niebie.

Bo jesteś tak urocza,
jak przepiękny kwiatek.
Więc nigdy się nie zmieniaj,
choćby za milion latek... 

czwartek, 22 grudnia 2022

Penguin

Choć Cię brzuszek często boli, 
chociaż śpisz bardzo malutko, 
i otwierasz się powoli, 
to uśmiechasz się słodziutko. 
 
Bardzo mądra, oczytana, 
szóstkę z wf-u też posiadasz, 
Lubisz siedzieć aż do rana, 
i angielskim dobrze władasz. 
 
Głosik Twój - niczym anioła, 
tak rytmicznie uszka koi. 
I co wieczór do mnie woła: 
Ksysiu - kładź się spać powoli! 
 
Gdy klienci, z groźną miną, 
psują mi totalnie dzień, 
wiem, że rzucisz ich cytryną, 
koszmar zmienisz w piękny sen. 
 
Każda chwila z Tobą razem, 
mija niczym pendolino. 
Zdjęcie Twe - pięknym obrazem, 
uwierz w siebie więc, dziewczyno. 
 
Jesteś jak smaczne pierogi, 
wnętrze ciepłem wypełnione. 
Czas Twój jest mi bardzo drogi,
słowa Twe - nieocenione. 
 
Nie chcę nigdy tego stracić, 
chociaż bywam czasem nudny,
oraz nie wiem jak odpłacić, 
za Twe dobro - cel to trudny. 
 
Jednak zawsze będę blisko, 
bo chcę dbać o Ewelinkę. 
Jeśli trzeba - zrobię wszystko, 
byś miała  radosną minkę...

sobota, 24 września 2022

cruel fate

 Te krótkie chwile szczęścia, nasze noce wspólne,
czas magii już uleciał, nie mogłem go zatrzymać...
dwa razy w krótkim czasie - zranienie to podwójne,
jak wiele jeszcze ran ja zdołam otrzymać?

Znowu utraciłem mój kawałek nieba,
znowu w samotności przyjdzie mi pogrążyć.
Była dla mnie wszystkim czego mi potrzeba,
dziś nie mam marzenia, do którego dążyć.

Brak celu i sensu zostaje tylko mrok,
pustka i ból, serce poszarpane.
Brakuje już siły, bo zrobić chociaż krok,
czemu to wszystko jest takie pojebane...

Choć trwało to krótko - oddałem całą duszę.
Choć miało nie boleć - zraniło mocno tak..
i chociaż wiem, że podnieść się muszę,
Nadziei i siły totalnie we mnie brak.

Dezorientacja - jak mam się zachować?
co czuć, co robić, jeden wielki mętlik.
Resztkami sił, próbuję nie zwariować,
by nie zaciskać na szyi mocniej pętli.

I chociaż tak mi ciężko, to nadal Ją kocham,
i czekam cierpliwie, aż zza chmur wyjdzie słońce.
Na razie moknę w deszczu, to deszcz - ja nie szlocham.
I zimno mi - me serce już nie jest gorące...