sobota, 19 kwietnia 2014

perdition

Kompletnie oderwany, od rzeczywistości,
błądzę myślami - daleko - w jakim celu?
Wciąż kłębi się we mnie bardzo wiele złości,
frustracja, niepewność, mieszanka odczuć wielu.

Nie wiem już co myśleć i jak mam postępować,
zgubiłem swe zasady, zgubiłem przekonania...
Kompletnie zagubiony - jak mam reagować?
Wciąż, bez odpowiedzi, są moje starania.

Nie wiem już kim jestem, wiele oblicz mych,
objawia się na codzień, zależnie od chwili.
Tak bardzo brakuje mi motywacji Twych...
brakuje mi kogoś, kto życie me umili...

Choć bez woli walki - podążam wciąż do przodu,
a życie rozszarpuje mnie - bez zawahania.
Myślami nieustannie dopatruję się powodu,
by marzyć, by wciąż sens miały me starania.

Serce me tak wielkie, jak zawsze - bez zmiany,
a jednak tak bardzo boli - dlaczego?
Czym sobie zawiniło? Czy zły los mi pisany?
Być może nieświadomie, czyniłem wiele złego?

Wsłuchuję się w deszcz... dziś on jest moim chlebem.
Pamięć ma wspomina, co niegdyś powiedziałem.
Nieważne gdzie - lecz pod wspólnym niebem....
Głos ciszy przymawia. Tak bardzo Cię kochałem...

Dziś siedzę samotnie i chcę cofnąć czas.
Będziesz w moim sercu, do końca moich dni.
Wspominam, jak wiele łączyło niegdyś nas...
To w głowie, we wspomnieniach... to w życiu moim tkwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz