sobota, 23 sierpnia 2014

meaning of happiness

Niezbadany, odległy jest sens naszego życia,
wciąż siebie pytamy, choć odpowiedzi brak...
gdzie leży kres, gdzie cel naszej podróży?
Czy życie odpowie? czy da nam jakiś znak?

Dlaczego codziennie witamy nowy dzień?
Budzimy się - choć z trudem - do przodu wciąż idziemy.
czego szukamy w kolejnym każdym dniu?
czym jest nasze szczęście i czy je odnajdziemy?

Czy słońce, ziemi skrawek i poezji łyk,
nie starczy nam, by szczęśliwym być człowiekiem?
Czy miłość jest niezbędna, by sens życiu nadać?
Przecież - tak jak szczęście - cierpienie może zadać.

Jednak, czy bez niej, można wprost powiedzieć,
że szczęście nas ogarnia, w pełnej swojej krasie?
czy bez niej się śmiejemy i przenosimy góry?
Królowa wszystkich uczuć, na naszej życia trasie.

Mijamy ją tak często, nie zdając sobie sprawy,
że gdzieś nam umknęła, w naszym życia pędzie.
Tak często mija nas, nie można jej dogonić...
Lecz wciąż jest obecna, dookoła, wszędzie.

I każdy jej pragnie, choćby się zapierał,
bo jest najwspanialszym ze wszystkich świata darów.
Nikt jej się nie oprze, jej nikt nie wybierał,
po prostu jej ulegasz, pochłania Cię ciepło.

Dlatego żyjemy? By ciepło to poczuć?
Niektórych ogarnia i już nie przestaje...
Niektórych na krótko - ulotne to szczęście,
lecz bez niej zbyt puste wydaje się życie...

A gdy - ta prawdziwa - już raz przeminęła,
to sens życia znika, zostają nadzieje...
Szukamy pocieszenia, że będzie kolejna,
Lecz z każdym jednym dniem, nadzieja maleje.

I znowu szukamy, gdzie cel, gdzie nasz sens?
By dalej walczyć, by do przodu kroczyć?
Zamiast się pogodzić i cieszyć wspomnieniami,
zrozumieć - że to, co najlepsze - już za nami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz