Coraz bardziej się oddalasz,
Ty - nasz idealny świecie...
szczęście? miłość? - nie pozwalasz...
nie rozkwitasz w swoim kwiecie...
Wciąż hamujesz, ciągle gonisz,
ciągle zsyłasz na nas kłody...
Nasze łzy tak w kółko trwonisz,
deszcze zsyłasz - zamiast wody...
Cierpkość - zamiast kromki chleba,
ból, utratę - zamiast ciszy...
Lecz do przodu kroczyć trzeba,
bo ktoś, kiedyś, nas usłyszy...
Ktoś, kto też spogląda wstecz,
kto dostrzeże swą połowę...
Choć ma w serce wbity miecz,
ktoś dla Ciebie odda głowę...
Odda duszę, odda wiarę,
odda Twe stracone dni...
Odda serca swego miarę,
wszystkie najpiękniejsze sny.
Co dzień wstawaj, walcz co roku,
niezmierzone bywa życie...
Szukaj rytmu swego kroku,
kieruj się - Twym serca biciem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz