poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Nature of love

Słońce śmieje się do ludzi,
spać nie daje, wcześnie budzi.
Grzeje nas w te dni gorące
tak kochane - nasze słońce.

Chmury suną tak leniwie,
czy nam zaraz ześlą deszcze?
patrzą na nas przenikliwie,
suną - jak daleko jeszcze?

Pada gęsty strumień wody,
jednym dobrze - dla ochłody,
a dla innych, źródłem złości
szeptem kapie, w samotności...

W zimie znów odjeżdża pociąg,
pusty, wiezie moje życie,
śniegu płaty i samotność...
Słońce wstaje w swym rozkwicie...

Niebo ciemne znów się staje,
gwiazdy gdzieś świecą w oddali.
Wszechświat wielki się wydaje,
a my dwoje - tacy mali.

Byłaś karmą, byłaś chlebem,
porą roku, moim niebem.
Swoje serce wzmagam krzykiem,
w którym, jesteś domownikiem.

Jedno serce, jedno bicie,
kocham Ciebie ponad życie.
Wszędzie tam - gdzie rośnie drzewo,
Jedno, nasze - wspólne niebo...




Dziękuję  Wam wszystkim, za 3000 wyświetleń!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz