środa, 12 grudnia 2018

Gdybym

Gdybym Cię tak nagle spotkał,
gdyby los mi to powiedział...
Spojrzał, w czarne oczy Kotka,
co ja bym Ci odpowiedział?

Że Ci życzę szczęścia w życiu?
Że Cię kocham - w swym ukryciu?
Że nie piszę - bo tak wolisz?
Że wciąż płaczę wśród niedoli?

Spojrzałbym, w twe czarne oczy,
spojrzałbym na szczęścia kraniec...
gdzieś tam - moja miłość kroczy,
gdzieś tam - nasz ostatni taniec...

Byłbym mały, słaby - nikim...
stojąc naprzeciw Anioła.
Dławiłbym cierpienia krzyki,
choć me serce krwawi! Woła!

Zostań proszę! Przy mym boku...
I nie znikaj nigdy już!
Ukojenie daj  - i spokój,
wytrzyj z serca mego kurz.

Wszystko - tylko we śnie bywa,
nigdy nie zobaczę Ciebie...
Rana w sercu mym - cierpliwa,
kiedyś odnajdziemy siebie.

Kiedyś spojrzę w Twoje oczy,
ukojenia przyjdzie czas...
Życie dalej naprzód kroczy...
Lecz w nim nie ma dalej Nas... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz