czwartek, 2 lipca 2015

the moon

Księżyc, czyste niebo, wystarczą w zupełności,
by znowu czuć radość, spokój swego ducha.
Szczęście daje znaki, lecz nikt ich nie słucha,
wciąż tylko pędzimy, by żyć w okazałości.

Szczęście jest ulotne, to tylko krótkie chwile,
nauczmy się cieszyć z każdej dookoła...
Tak wiele nieuchwytnych, zupełnie jak motyle,
Czytajmy znaki szczęścia wtedy, gdy nas woła.

Gubimy coś cennego, nie dostrzegamy, w pędzie,
w pogoni za czymś... za czym? czymś, co jest tak blisko...
To coś wystarczy chwycić, jest dookoła - wszędzie,
Niech sprawia nam radość księżyc, chmury - wszystko!

Dlaczego tak bronimy się przed ukojeniem?
Dlaczego nie umiemy wyciszyć naszych dusz?
Krzyczymy, tak głośno, w obawie przed marzeniem,
bo ono się nie spełni, a my to wiemy - już.

Cofnijmy się wstecz, niczego nie żałujmy,
wszystko co się stało, stać się właśnie miało.
Śmiejmy się do ludzi, miłością obdarujmy,
choćby nasze serce TAK BARDZO bolało...

Otwórzmy się na szczęście, to jedyny sposób.
Z cierpień korzystajmy - "gorzej już nie będzie".
Zarażajmy szczęściem miliony innych osób,
radość jest tuż obok, radość bywa wszędzie.

I choć już Ci ucieka, oddala szybko tak...
Obejrzyj się wokoło - tu nowe są motyle!
Szeroko otwórz serce, aby usłyszeć znak,
i tylko nim podążaj -  wystarczy tylko tyle...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz