czwartek, 20 sierpnia 2020

Wisienka 1

 Zakazany owoc z nieba,

o cudownych oczach czarnych.

Masło - na mej kromce chleba

czerwień w odcieniach bezbarwnych. Tańczysz znowu - ma Wariatko, latasz niczym ptak po niebie. Znów dotykasz mnie - tak gładko nic nie pragnę - tylko Ciebie. Codzień rano - witasz czule kładziesz spać - rozmarzonego. Wciąż łagodzisz wszelkie bóle pragnę - tylko ciepła Twego. Na rozstaju drogi życia, stałaś sama - smutna stałaś... Bez nadziei, bez okrycia i na miłość swą czekałaś. Błądząc gdzieś w odmętach pustki, odnalazłem drogowskazy... Wyruszyłem bez przepustki i nie dbając o zakazy, chciałbym okryć Cię miłością, dać Ci małą cząstkę nieba, cieszyć Twoją wspaniałością - nic mi więcej nie potrzeba. Jesteś codzień mym uśmiechem zostań już na zawsze tu... Mym lekarstwem, moim lekiem, na brak życia, na brak snu. Przyjmij proszę me okrycie, Niech Cię chroni, szczęście da. Niech Ci da przepiękne życie, aż po kres - Wariatko ma...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz