środa, 21 sierpnia 2013

broken heart

Kobieto - dlaczego smutne Twe oblicze?
dlaczego tak bardzo pogrążasz się w smutku?
Nawołuję do Ciebie, dziś do Ciebie krzyczę!
o miłości tragicznej, tragicznym jej skutku.

Tęsknota, która dziś, w posąg Cię zamienia,
który, nieruchomo, wciąż odczuwa smutek.
Samotnie nie uniesiesz ciężaru brzemienia,
które nosić musisz, miłości to skutek.

Ja wiem, że cierpisz. Odczuwam Twoje lęki.
lecz pragnę Cie wyzwolić z męki wierszem swym.
Ja wiem, że pragniesz, pożądasz, lecz nie możesz.
Tak bardzo byś chciała, być z mężczyzną tym...

Oddałaś mu swą miłość, oddałaś całą siebie,
dla niego poświęciłaś, wszystkie swe marzenia.
co w zamian otrzymałaś? cierpienia wielkie brzemię...
obecne w Tobie lęki, obecne cierpienia.

Nieziemski - lecz przy tym - wciąż nieosiągalny...
tak maluje życie, takie jego barwy.
Zupełnie jak narkotyk, wciąga, nielegalny.
Niczym nocny sen - niemiły, lecz koszmarny.

Marny upór Twój, marne Twe starania,
bo już siebie oddałaś, niczego nie zmieniając.
Niedosłyszalne dla niego Twe błagania,
niczego nie zmienisz, po prostu się starając.

Ja wiem, że czułaś się jak chmura na niebie,
leniwie, z nurtem życia, przez wiatr niesiona.
Widzisz w niej odbicie z marzeń - samej siebie,
lecz jak brutalnie, zostałaś obudzona?

I co Ci pozostało? rozmawiasz dzsiaj z niebiem...
mówisz do księżyca, uśmiechasz się do słońca.
Karmisz się dziś bólem, on jest Twoim chlebem,
szukając ukojenia, niewoli swojej końca.

Tak bardzo pragnęłaś, by miał Cię w swych ramionach,
by poczuć jego ciepło, usłyszeć serca bicie.
Utopił Cię w kłamstwie, utopił w farmazonach,
A Ty go kochałaś - kochałaś ponad życie.

Ty też, człowieku, mówiłeś że ją kochasz,
że niebo skradniesz dla niej, że oddasz jej swą duszę..
A teraz nawet wstydu poczuć nie potrafisz,
dziś portret twój zniszczę, idealizm twój naruszę.

Powinnaś się uśmiechać, powinnaś być radosna,
lecz dziś, jeno smutek twarz Twa ukazuje.
Lecz tak jak roślinom, nadaje życie wiosna,
tak samo na Twe rany, czas dobrze pracuje.

Czas zmieni Twe uczucia, nada ukojenie,
szczęśliwa będziesz jeszcze wiele razy w życiu.
Każda piękna książka ma szczęśliwe zakończenie.
Nawet, jeśli piękne wnętrze Twe - w ukryciu...

Schowane, za skorupą, której nie rozbiję,
Niezmierzone, skryte - miłości oczekuje.
I na moment, gdy serce Twe, w niebiosa się wzbije.
Niczym owa chmura, wiatru potrzebuje.

Słodka ta miłość, dręczące Cię uczucie.
Czy nie ma litości, ni krzty sumienia?
Lecz dzisiaj szczęścia Twego pewne mam przeczucie.
Gdyż nie oszukasz, swego przeznaczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz