Jesteś moim tatuażem,
czas Cię nigdy nie wymarze.
Tlenem mym - Tobą oddycham,
wodą mą - co dzień usycham.
Jesteś światłem, jesteś chlebem,
w dole ziemią, w górze niebem,
w zimę ciepłem, w lato chłodem,
czasem słońcem, czasem lodem.
Czasem bywasz moim cieniem,
choć nie witasz się imieniem.
Czasem bywasz głębią pustki,
Łzą, wśród przemokniętej chustki.
Przemyśleniem, wśród zwątpienia,
mego serca ukojenia,
wśród nadziei, wśród przeszłości,
boli strata namiętności..
Jesteś wszystkim, pełna wdzięku,
dziką szablą w moim ręku.
Walczę Tobą w swoim życiu,
w tym blaszanym mym okryciu.
Tylko Tobie jam rycerzem,
bo w swą Panią mocno wierzę.
Tylko dla Cię moje trwogi,
bo świat bywa tak złowrogi...
Jesteś wszystkim, choć Cię nie ma,
niczym młodość przeminęłaś.
O nic życia już nie proszę,
"wszystko" z dumą w sercu noszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz